Ks. Jan Twardowski „Bałem się”

Bałem się  oczy słabną  –   nie będę mógł czytaćperchek-industrie-1399230-unsplash

Pamięć tracę – pisać nie potrafię

Drżałem jak obora którą wiatr kołysze

 

-Bóg zapłać Panie Boże bo podał mi łapę

Pies co książek nie czyta i wierszy nie pisze

 

 

 

Do przemyślenia:

Pewnego dnia stanęłam przed lustrem i pomyślałam sobie: „ jesteś uzależniona od makijażu!”

Poranne malowanie stało się ważnym punktem mojego harmonogramu. Okazało się tak istotne, jak umycie zębów czy założenie bluzki. Nie wyobrażałam sobie, abym mogła ukazać światu swoją nagość. Myślałam – o, nie! Bez podkładu mnie nie zobaczycie! Co chciałam ukryć?

Przede wszystkim własne kompleksy. Każdy ma jakieś. Nikt nie rodzi się doskonały. Tylko niektórzy potrafią się świetnie maskować., a ja zawsze byłam, cóż – zbyt uczciwa. Trochę mi to ciąży, bo ciągnie za sobą wiarę w to, że każdy jest dobry, co ludzie często wykorzystują. A ja – głupio się przyznać – jestem naiwna swoją łatwowiernością. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna.

I tak, któregoś razu postanowiłam. Koniec z kamuflażem. Dlaczego mam wstydzić się być sobą? Mam niesymetryczny nos? Trudno. Ale za to świetny węch. Wiem, kto pali, bez pytania i kto wypił piwo przed Mszą Św. Moje oczy są za małe? Sokoli wzrok i dar obserwacji rekompensuje mi to z nawiązką! Kilka piegów doda mi przekory, a rude włosy skłonią nie jednego do namysłu… Pełne, choć blade usta wyszepczą kusząco, wprost do Twojego ucha: jestem mądra. Jestem mądra! Zaskoczony? Teraz już wiem. Chcę kochać siebie taką, jaka jestem!

Moje piękno skrywa się wewnątrz. Moja dusza jest ładna. Szkoda, że nie możesz jej zobaczyć – iskrzy jak gwiazda na nocnym niebie; jest jak zorza – jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa! I choć pamiętam, jak wstydziłam się spojrzeć rozmówcy w oczy, bez makijażu – dziś z zaskoczeniem i satysfakcją zauważam, że już o TYM nie myślę. I uśmiecham się coraz szerzej. Oddycham pełną piersią. Dziś jest mój dzień! Stawię czoło każdemu wyzwaniu. Pójdę pod prąd. Wejdę do basenu, choć nie umiem pływać. Podejmę wyzwanie. Życie jest piękne. Chcę się nim cieszyć i chcę być sobą! Siła drzemie w człowieku!

Całuję.

G – Moll